Jan Franciszek

JanHistoria Jasia przedstawiona przez mamę:

„Jaś urodził się 09 maja 2013 roku o 18:54 tuż po wiosennej burzy. Bardzo spieszył się by poznać swojego dziadka, jednak nie zdążył (dziadek zmarł dzień przed Jasia narodzinami). Zapewne dziadek wypraszał u Boga o łaskę zdrowia dla swojego wnuczka i czuwał nad nim gdzieś z góry…

Jako, że Jaś urodził się w 27 tygodniu ciąży, nie miał łatwego startu w życie. Mierzył 35cm, miał skrajnie niską wagę urodzeniową – zaledwie 995g, a w skali APGAR w 1 minucie życia otrzymał zaledwie 1 punkt za czynność serca (0 punktów za oddech, napięcie mięśni, odruchy i zabarwienie skóry). Rozpoznano u niego zespół zaburzeń oddychania, zapalenie płuc, ciężką zamartwicę urodzeniową oraz sepsę – dlatego też przez 8 pierwszych dni życia podłączony był do respiratora, do 25 dnia jego oddech wspomagany był metodą nieinwazyjną, a w kolejnych dniach prowadzona była tlenoterapia bierna. Przez 23 dni stosowano u niego antybiotykoterapię. Stwierdzono też objawy dysplazji oskrzelowo-płucnej oraz krwawienia dokomorowe (szczęśliwie jedynie I i II stopnia). Z powodu niedokrwistości cztery razy przetaczano mu koncentrat krwinek czerwonych. Po pierwszym tygodniu, pomimo podłączenia do licznych rurek i kabli aparatury medycznej, codziennie kangurowany był przez mamę, a często także i przez tatę.

Wbrew przeciwnościom Jaś dzielnie walczył o swoje życie. Po 63 dniach wypisany został do domu. Niestety po tygodniu musiał do szpitala powrócić. Okazało się bowiem, iż rozpoznana wcześniej retinopatia wcześniaków I stopnia pogłębiła się i wymagała laseroterapii. Po kolejnych 6 dniach mógł wrócić do domu – już na dobre. W kolejnych miesiącach na szczęście jedynie ambulatoryjnie przechodził jeszcze podcięcie wędzidełka oraz plasterkowanie przepukliny pępkowej.

Pierwsze dwa lata życia po wyjściu ze szpitala Jaś spędził na wizytach u rehabilitantki oraz na ciągłych kontrolach u poszczególnych specjalistów (neonatolog, kardiolog, okulista, neurolog, psycholog, logopeda, chirurg). Dzięki staraniom wszystkich (lekarzy, pielęgniarek i rodziny) wyrasta obecnie na fantastycznego chłopca. Dziś ma już 2 i pół roku (skorygowane 2 lata i 3 miesiące). Uwielbia koparki, dźwigi, samoloty, wszelki sprzęt techniczny oraz… swoją młodszą siostrę. „